#Bardzo Ważny…

🇺🇦🧸🇺🇦 Jego historia sięga wielu miesięcy wstecz. Dobrze mu się żyło w stolicy Czech 🇨🇿. Tam wykonywał swoje obowiązki wzorcowo. Codziennie przemierzał kilometry górzystych terenów, schodów, jeździł metrem, przechodził przez różne mosty,

Często przechadzał się obok Wełtawy. Podróżował tramwajami, czasem samochodem. Nosił różne niezbędne rzeczy. Czasem promienie słońca nieśmiało go głaskały, a czasem krople deszczu zmywały wielkomiejski kurz.

Nadzszedł dzień, gdy zapakował się do samolotu. Wystarczyło 1,5 h i już był za granicą, w Warszawie. Tutaj było trochę lepiej, bo teren bardziej płaski. Tramwaje podobne. Jedne stare z wysokimi schodami, a inne nowe, do których z łatwością można wejść i nawet dobrze się oprzeć.

Przechadzał się koło schodków nad Wisłą. Zachwycał się Bulwarami. Odwiedzał kolorowe place zabaw. Spoglądał codziennie na widoczny z daleka Pałac Kultury. W ogrodzie zoologicznym odwiedził swoje ulubione pingwiny. Tam też cieszył się gdy hipopotamy to się chowały, to wypływały na powierzchnię wody.

Przyszedł dzień, kiedy już nie pojechał na lotnisko. Pozostał w Warszawie. Stanął na korytarzu wielkiego bloku. Po jakimś czasie przestał być zauważalny. Czekał na coś. Nie wiedział na co.

Wczoraj się dowiedział. Jakaś Pani w TV, stojąc na Dworcu Wschodnim, powiedziała, że potrzebuje dziecięcych kocyków, szamponów, mydła, pasty i szczoteczek dziecięcych do zębów. I uwaga ❗ Powiedziała też, że pilnie potrzebuje właśnie Jego.

Drgnęło mu serce. Mnie ❓To niemożliwe. Pojawiła się nadzieja. Znowu będę potrzebny. W pośpiechu zabrał ze sobą 3 dziecięce kocyki. Po drodze zapakował jeszcze ze sklepowej półki szampony, mydła, pasty i szczoteczki dziecięce do zębów. Jechał w przyśpieszonym tempie, jakby nie chciał spóźnić się ani sekundy.

Ze wzruszeniem wchodził na Dworzec.

Przemierzył drogę z Czech do Polski. Był zrezygnowany, niewidoczny. Wydawało mu się, że jest nikomu niepotrzebny. A teraz, może się to zmienić ⁉

Właśnie pojawiła się okazja znowu wykonywać wzorcowo swoje obowiązki.I właśnie teraz podjął się służby dla kogoś małego i jego mamy. Dla kogoś, kto będzie go zauważał i obdarzał swoim uśmiechem.

Może kiedyś uda mu się znowu pojechać za granicę, na wschód ❓Już nie jest niewidoczny. Jest bardzo potrzebnym i ważnym wózkiem

.Nigdy nie wiadomo, co czeka za rogiem i jaki jest prawdziwy cel niezrozumiałej drogi. 🇺🇦🧸

0 komentarzy

2 komentarze “#Bardzo Ważny…”

    1. Bez słów jest bardzo wymowne. Przede wszystkim, życzę im obojgu końca wojny powrotu do swojego kraju, do męża, ojca.
      Serdecznie pozdrawiam

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.