#Czas na koniec cyklu

Co widzisz na obrazku ❓

Ja widzę cykl, który trwa. Słyszę słowa, ostre jak nóż codziennie. W tramwaju, sklepie, na poczcie, u lekarza.

Dużo słyszę i czytam o skutkach. Moje serce płacze, że wciąż tak jest. I to na tak dużą skalę.

Jestem bardzo wrażliwa na to, jak rodzice odnoszą się do swoich dzieci.

Moje serce płacze, gdy radość istnienia małej istoty jest duszona od najmłodszych lat.

Kiedyś sama wykonywałam taki cykl. Czułam, że to nie tak ma być. Nie wiedziałam jak inaczej. Nie było też wokół jakiejś podpowiedzi, wzorca, wiedzy, pomocnej dłoni.

Przerwałam go, pracując wiele lat ze sobą, Szkoląc się w Polsce i za granicą. Testowałam różne narzędzia, pozyskiwałam potrzebną wiedzę.

Gdy natrafiłam na ten obrazek, zrobił na mnie tak duże wrażenie, że wysłałam go swojej córce.

Zgadnijcie, co mi odpowiedziała.

Ty przerwałaś.

Dziękuję Ci.

No i się popłakałam.

Nie jestem idealna i mam swoje za uszami, jednak ta odpowiedź była dowodem na to, że zmieniłam coś w naszej rodzinie.

Mam też inne dowody, ale te słowa pozostaną mi głęboko w sercu.

Ten obrazek pokazuje też efekty moich klientów, którym zależy na swojej rodzinie, dzieciach, sobie.

Często mówię swoim klientom, że jestem wdzięczna, iż żyję w czasach, w których jest tak dużo możliwości, by przerwać toksyczne cykle.

Mamy jedno życie i szkoda byłoby przeżyć je wypełnione bólem i złością zamiast z radosną lekkością bytu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.