#Ważny element pracy managera w XXI wieku.

awans

Efektywność w biznesie i życiu

W pierwszej kolejności chcę wyjaśnić, dlaczego w

mojej specjalizacji, która brzmi: „Uczę managerów

działać efektywniej i skuteczniej w stanie relaksu”,

są wpisane obok siebie skuteczność i efektywność.

Wielu może się wydawać, że to przecież to samo. Nic

bardziej mylnego.

Wg normy ISO, skuteczność to stopień, wykonania

planu, a planowane wyniki osiągnięte.

Ta sama norma definiuje efektywność jako, relacje

między wynikami a wykorzystanymi zasobami.

Zatem skuteczność to poziom spełnienia wcześniej

ustalonych oczekiwań.

Oczekiwaniami w odniesieniu do problemu, są

  • rozwiązanie problemu,

  • zabezpieczenia procesu przed wystąpieniem ponownie problemu.


Osoba skuteczna realizuje cele.

A czym jest efektywność?

To ilość zużytych nakładów pracy, zasobów, do

rozwiązania problemu, do osiągnięcia założonego

celu.

Czym mniejsze nakłady na rozwiązanie problemu

i/lub osiągnięcie celu w stosunku do kosztu (straty)

jaki dany problem generuje, wówczas działanie staje

się bardziej efektywne.

Osoba efektywna najpierw jest skuteczna.

W graficzny sposób wygląda to tak, jak poniżej.

No alt text provided for this image

Często działania są mało skuteczne, ponieważ brak

jest wcześniejszej dobrej analizy problemu, by

właściwie zdefiniować działania korygujące, zapobiegawcze.

Brak skuteczności ma przełożenie na brak

efektywności, ponieważ działania mogą być

skuteczne i jednocześnie nieefektywne, jednak

nigdy na odwrót.

Dlatego najpierw badamy skuteczność, a później

efektywność naszych działań. 

W życiu zawodowym oba zagadnienia są ważne.

Kiedyś skuteczność to domena dyrektorów

operacyjnych i sprzedaży, a efektywność dyrektorów

finansowych.

W XXI wieku staje się to domeną każdego, gdyż

odpowiedzialność za zarządzanie poziomem

nakładów, zasobów jest mocno współdzielone

przez wszystkich w biznesie.

 

Mało tego obecny czas (pandemiczny), kwestie klimatyczne,  

zużywane w szybkim tempie w ostatnim stuleciu zasoby 

Ziemi mają też bezpośrednio związek z tym, jak my na co 

dzień w pracy czy poza działamy efektywnie. Czy myślimy 

o tym, czy działamy nawykowo bez myślenia.

Nie sztuka osiągać cele i ponosić straty, lecz

jednocześnie ponosić optymalne nakłady, koszty.

Dotyczy to także ilości poświęcanego czasu, gdyż

on też ma swoją wycenę, czy to w postaci

wynagrodzenia, czy też w postaci rezygnacji z życia

prywatnego, czasu z rodziną, przyjaciółmi,

partnerami, dla siebie.

W nakładach i kosztach zawieram też sposób

realizacji osiąganie celów przez Ciebie jako żywego

człowieka. Na przykład ciągły stres, napięcie,

problemy ze snem, etc.

Stąd moje zwrócenie uwagi na działanie w stanie

relaksu, co jest możliwe. Skąd wiem? Od moich

klientów.

Stąd efektywność jest proponowanym przeze

mnie elementem, nad którym pracujemy razem z

managerami, gdyż stanowi wg mnie pożądany i

logiczny i niezbędny wyróżnik dla nas, dla naszych dzieci, 

dla Ziemii.

Bardzo polecam w życiu stosować tak zdefiniowaną

efektywność, gdyż życie jest jedno i płynie

nieubłaganie, więc po co ponosić niepotrzebne

koszty i straty.

Trochę mi przypomina to badanie ekologii celów, o którym 

pisałam poprzednim wpisie. Chodziło o badanie bilansu 

zysków i strat w stosunku do wartości celu, tyle że jeszcze na 

etapie formułowania celów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.